Opowiadania Erotyczne o Rajstopach i Pończochach

!d

Piątkowe popołudnie, rodzice wyjechali na weekend, normalnie Wiesiek poszedłby z kolegami na piwo albo zaprosił ich do siebie i urządził jakąś imprezkę, ale niestety musiał zmienić plany. Jego siostra miała dziś studniówkę i jako że rodziców nie było,
Następnego dnia młodzieniec jak zwykle po powrocie ze szkoły siedział sam. Nigdy nie było wiadome kiedy Laura wróci z pracy, ale była o tyle dobroduszna, że zawsze w kuchni stało coś do jedzenia, wystarczyło odgrzać i gotowe. Około 17 drzwi od mieszkania zazgrzytały powodując przyspieszenie
Nie mogłam się doczekać ich przyjazdu! Jak co roku odwiedzał mnie mój chrześniak, tym razem jednak miał przybyć ze swoim kolegą, o rzadkim imieniu – Lubomir.
Ten dzieciak pewnie znowu wyrósł. Wszak skończył właśnie 18 lat! Ciekawe, jaki będzie ten jego przyjaciel??? I dlaczego ja w ogóle jestem tym tak podekscytowana??? Może dlatego,
Co za slumsy! - Marta była zdruzgotana widząc rozpadające się szopy, służące za mieszkania. Powybijane szyby, okna z poutykanymi szmatami. Wciąż miała w uszach szloch cioci Jadzi. Kiedy do niej zadzwoniła, żeby opowiedzieć o nieszczęściu, które ją spotkało, Marta natychmiast powzięła decyzję, żeby przyjechać do swej chrzestnej i próbować jej pomóc. Wszystko to wina dyrektora Ptaka.
Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.
Mam na imię Marta. Jestem nauczycielką historii w wiejskim gimnazjum. Niestety, po zamknięciu jednej z małych szkół, pracuję jedynie na pół etatu. Nie dość, że z tego powodu mam uszczuplone dochody, to pojawiły się nagle spore wydatki. Rozchorowała się moja mama, co niosło za sobą duże koszty leczenia. Jej sytuacja była na tyle skomplikowana,
Marta ze zniecierpliwieniem wyglądała przez okno, zdrapując szron z szyby, żeby zrobić jak największe kółko – wizjer na świat.
„Idzie!”
W oddali zarysowała się szeroka sylwetka.
W pośpiechu założyła długie, eleganckie kozaczki na wysokiej szpilce,
Namówili mnie. Twierdzili, że jestem taka reprezentacyjna, elegancka, wykształcona, wygadana, że koniecznie powinnam kandydować. W wyborach na wójta gminy.Ależ to we mnie wywołało emocje! Poczułam wielką energię. Chodziłam jak w skowronkach, szczególnie, że moja szkoła kwalifikowała się do likwidacji, więc straciłabym pracę.
Minęło kilka dni i żadna z dziewczyn nie zadzwoniła. Już myślałem, że coś było nie tak i nie spodobałem się dziewczynom. Przyszedł piątek godzina 15.00 gdy zadzwoniła Iza i powiedziała:
- Bierz prysznic i za 20 minut widzimy się w gabinecie ginekologicznym na Ulicy Wiązowej 11.
- OK. - Odpowiedziałem i się rozłączyła bez jakiegokolwiek wyjaśnienia.
Nie musiałem długo czekać na telefon od Pani Basi. Tym razem miała zupełnie inny problem. Otóż potrzebowała osoby towarzyszącej na imprezę urodzinową koleżanki. Nie bardzo miałem ochotę iść na "wieczorek dla starszych Pań", ale bardzo nalegała i powiedziała, że na pewno nie będę żałował.