PALERMO 1960Przeraźliwy upał, który przez cały dzień dawał się wszystkim we znaki, powoli zaczynał ustępować. Dochodziła godzina 18. Sycylijskie słońce powoli zbliżało się do widocznych na horyzoncie gór. Czarna limuzyna powoli podjechała do bramy wielkiej posiadłości, na której terenie